Travellerspoint Blogi z podróży

GOA i wesoła :))

sunny 26 °C
Zobacz Incredible India! lauroo's na mapie.

Najpierw spontanicznie tropikalne, piszczyste plaze na Goa (zeby nie bylo za pieknie to z plamami ropy z tankowcow :)), a zaraz potem w drodze powrotnej do New Delhi cztero-dniowy pobyt w stolicy finansow, bollywoodu, najdrozszym i chyba najnormalniejszym miescie Indii- Mumbaju!

Ale od poczatku ...

jejże jejże!

Po wyrwaniu się z Hajdarabadu, miasta bezwartościowych praktyk, zupełnie na spontanie jedziemy na Goa.. a historia zaczyna się dzień wcześniej.

Po warsztatach w czwartek decydujemy się - WYCHODZIMY !! Nie chcemy już się tu nudzić, czas na przygodę :) Pakujemy się szybko !! Lauro- pół godziny, Marta - trzy.. Bierzemy bagaże, Lauro-plecak, Marta-różową walizkę..

Po dwugodzinnej przeprawie dwóch backpakowiczów do centrum, docieramy do mieszkania Prezydenta AIESEC Hyderabad z nadzieja ze nas przenocuje :) I tak też się stało, było tam chyba o 15 osób za dużo w porównaniu do ilości łóżek ale było przyjemnie, chociaż bez wody..

Godzina 24.00 ... Po sprawdzeniu fejsa po tygodniowej przerwie, okazuje się ze mamy zaproszenie na imprezę. Dzisiaj! Organizują ja dwie Serbskie kaleki, które miały wypadek w rikszy i oboje maja złamane nogi.. wiec bez zastanowienia udajemy się do mieszkania 15 praktykantów z naszego projektu i imprezka się rozkręca. Wszystko dobrze się ułożyło, bo przy naszym spontanie przynajmniej mieliśmy okazję pożegnać się z teamem Enter(Exit)YourFuture! Co więcej nasza azjatycka skośna delegacja, po szybkim, bardzo okazjonalnym upiciu się, poinformowała nas iż jutro też wybiera się na Goa!! Kupili bilety pociągowe. waiting-lista (taka tutejsza lista rezerwowa) numer 100.. brawo!

My, mądrzy Polacy i to nie po szkodzie postanawiamy kupić bilety autobusowe i Lauro mądry chłopiec znajduje nawet okazyjną cenę !! TAK - JEDZIEMY !!

Droga była koszmarem bo w autobusie było nieprzeciętnie zimno, bardzo niefajnie.
Po przyjeździe do Margao, lauro nasz wyszukiwacz okazji, znalazł tani hotel i mogliśmy wyruszyć na poszukiwanie naszego rumaka. Pożyczyliśmy skuter i 10 minut później delektowaliśmy się indyjską plażą!!!! ahh ..wreszcie.. Spotkaliśmy trochę znajomych, opalającą się krowę, zepsutego rekina z flakami na wierzchu, kilka kondorów delektujących się jego wnętrznościami oraz stado hinduskich paparazzi. Tak, jesteśmy biali !!

Postanowiliśmy nie tracić całego dnia na plażowanie i wykorzystać naszego rumaka jak najbardziej się da. Tak też się stało, zrobiliśmy tour po Goa, Marta próbowała crossa pod kościołem, więc nie dziwne, że 15 minut od miasta w mega ulewie skończyła nam się benzyna !!!! Jednak nie poddaliśmy się. Lauro wyszukiwać okazji, znów takową złapał ... był to Hindus, lat 40, wzrost 176 z motorowym rumakiem który zaoferował mu przejażdżkę. Lauro z wielkim entuzjazmem, powiedział : "wchodzę w to" i kilka minut później byli na stacji benzynowej. Nim lauro zatankował, nasz rumakowy wybawiciel zniknął z pola widzenia.. biedny lauro szukał okazji dalej. Kiedy już złapał, zapomniał drogi.. zdarza się :)

W tym czasie Marta zabawiała stado hindusów pod wiejskim sklepikiem na tyle skutecznie, że jeden z nich pokierował telefonicznie naszą zgubę na miejsce, gdzie naszej podróży urwał się film. Reasumując wróciliśmy do hotelu totalnie przemoczeni i usnęliśmy jak dzieci.
Dzień pełen przygód uznajemy za udany !

Poranek numer 2.

Nasz nowy rumak, trochę przemoczony, o 8 rano odpala w kierunku plaży. Ten dzień jest zarezerwowany na lenistwo. Jedziemy na cypelek i będziemy się plażowali.

Jeden mankament.. W wodzie i na plaży było mnóstwo oleju ... z tankowców.. Yuum !! :/
Aczkolwiek udało się przyjarać nasze białe plecki, podczas plażowego spaceru i spędziliśmy miło 2 dzień. Wróciliśmy na lunch, pyszne nanny z serem, Lauro nie mógł się oprzeć i zamówił Chicken Fried Rice po raz 30sty7dmy :)

PS: Drogie Mamy, możecie wycofać z polskiego jadłospisu ryż ( i noodle) na następne pół roku, chyba mamy dość..
Tęsknimy za pierogami, serem, schabowym - generalnie mięsem.. i za papierem toaletowym ^^

Wsiadamy w pociąg, czas na Mumbai !! 16 pociągowych godzin w towarzystwie pokręconego hindusa, który podczas snu rzucał do mnie ziemniakami i chipsami ?!?! i DOCIERAMY !!!!!
Zaczyna się jedna z ostatnich tutejszych przygód - Bombay City !!!

Nie odchodźcie od bloga, wracamy po reklamach !!

Pzdr!
m.

i fociee!

Ostatnie dni w szkolach ... Pod koniec nawet nauczyciele przyznali ze sporo sie od nas nauczyli a dyrektor obiecal kontynuowac nasze rozpoczete dzielo o kretywnosci, liderstwie i roznorodnosci kulturowej :-)

DSC00330.jpgDSC00533.jpgDSC00662.jpgP9024603.jpgP9024612.jpgP9024630.jpgP9024633.jpgP9024644.jpgP9024649.jpgP9024653.jpgP9024657.jpgP9024658.jpgP9024662.jpgP9024678.jpg

Nastepnie szybka decyzja. Do mieszkania po pracy wracamy o 17 a juz o 21 spakowani, bez planu i biletow ruszamy do centrum miasta, do apartamentu znajomych, liczac ze poranka nastepnego uda nam sie kupic bilety jak najdalej od Hyderabadu :P

P9024701.jpgP9024710.jpgP9034718.jpg

Udalo sie :D
Przyjezdzamy autobusem na Goa - bylej kolonii portungalskiej o fatastycznej architekturze i swietnym klimacie. A najlepsze bylo to ze sezon turystyczny zaczyna sie dopiero w pazdzierniku, i teraz, poza nami, nie bylo nikogo. A wiec wszystkie plaze i malownicze drogi naleza do nas.

P9044723.jpgP9044733.jpgP9044746.jpgP9044760.jpgP9044766.jpgP9044769.jpgP9044774.jpgP9044794.jpgP9044796.jpgP9044800.jpgP9044803.jpgP9044833.jpgP9044842.jpgP9044859.jpgP9044870.jpgP9054891.jpgP9054898.jpgP9054905.jpgP9054917.jpgP9054927.jpgP9054928.jpgP9054946.jpgP9054950.jpg

o i zmutowana ryba opala sie na plazy!
P9054957.jpg

P9054966.jpgP9054971.jpgP9054992.jpgP9055008.jpg

Weekend na Goa szybko dobiegl konca i pociagiem teleportujemy sie do Mumbaju, gdzie czeka nas wciaz wiele atrakcji przygotowanych przez naszego znajomego hindusa Supratima :
P9065036.jpgP9065037.jpgP9065039.jpgP9065044.jpgP9065045.jpgP9065064.jpgP9065066.jpgP9065072.jpgP9065083.jpgP9065085.jpgP9065095.jpgP9065096.jpgP9065102.jpgP9065106.jpg

See you soon!
Generalnie to juz marzymy o powrocie.

Wysłane przez lauroo 20:11 Kategoria Indie

Wyślij ten wpis.FacebookStumbleUpon

Spis treści

Bądź pierwsza(y) komentując ten wpis.

This blog requires you to be a logged in member of Travellerspoint to place comments.

Enter your Travellerspoint login details below

( What's this? )

If you aren't a member of Travellerspoint yet, you can join for free.

Join Travellerspoint