Travellerspoint Blogi z podróży

Ostatnia prosta.

sunny 33 °C
Zobacz Incredible India! lauroo's na mapie.

Do Delhi dotarlismy juz bez wiekszych problemow. Przylecielismy tutaj dwa tygodnie temu – wtedy zagubieni, zdenerwowani, ogoleni i przez wszystkich oszukiwani, teraz troszke zawiedzeni, ze przez emanujuacea aure nieumytych backpackerow nie zaczepial nas juz nikt. Tym razem Delhi wygladalo na jakby mniej obce, mniej zatloczone i okropne.
Wydaje mi sie, ze przynajmniej czesciowo poznalismy prawdziwe Indie zwiedzajac zatloczone aglomeracje jak i odlegle Himalaje, czy wreszcie buntowniczy Kaszmir. Szkoda, ze cale Indie nie sa takie jak niektóre miejsca, czyli egzotyczne, z zachwycajacymi widokami i natura, zamieszkale przez pomocnych ludzi.
Dzisiaj tez oficjalnie zakonczylismy zwiedzanie polnocy, szczerze zalujac, ze mielismy tak malo czasu na poznanie wszystkich tych swietnych ludzi i zobaczenie tak niesamowitych miejsc.

Kiedys jeden z kolegow w szkole na lekcji matematyki zapytany o definicje okregu zaczal dziarsko: 'okrag to taka prosta ... '
Takie tez sa Indie, pelne paradoksow i kontrastow - to kraj gdzie jednostki kilometra, pieniadza i godziny to wzgledne pojecia o zmiennej definicji, gdzie problemy rozwiazuja sie same w swoim wlasnym czasie na co ludzie wplywu nie maja, gdzie pytajac na ulicy dowolne trzy osoby o kierunek mozna uzyskac 4 sprzeczne odpowiedzi, gdzie angielski to jeden z dwoch jezykow urzedowych ale plynnie operowac tym kolonialnym jezykiem zdaje sie promil ludnosci, to tez kraj gdzie pasy na drodze (o ile droga w ogole jest, o ile pasy w ogole sa) tarktowane sa jako niepotrzebna brytyjska pozostalosc ktora mozna, wrecz nalezy ignorowac, wreszcie gdzie 2 rolki papieru sa drozsze od obiadu w restauracji, gdzie spora ilosc mezczyzn przechadza sie na ulicach trzymajac uroczo kolegow za rece (bo nakazali swym kobietom zostac w domu, a teraz jednak brakuje im czyjejs bliskosci) i na stacjach metra wprowadzono odrebne, odpowiednio zaadresowane bramki bezpieczenstwa dla kobiet i dla mezczyn, wreszcie jezli chodzi o walute, Indie to kraj ktory na jeden nominal wypuscil zarowno monete jak i banknot, i gdzie jedna koszulka kosztuje 100 rupii, a tragujac sie i liczac na lepsza cene chcac kupic trzy sprzedawca oferuje laczna cene 450 rupii.

Oficjalnym sloganem reklamowym Indii jest zwrot: Incredible India! Tak, ten kraj nie przestanie nas zaskakiwac.

A jutro przyjezdza nasza droga Marta i zaczynamy kolejna czesc naszej wycieczki - wolontariat.

P8053186.jpgP8053187.jpgP8053188.jpgP8053193.jpg

Wysłane przez lauroo 05:29 Kategoria Indie

Wyślij ten wpis.FacebookStumbleUpon

Spis treści

Bądź pierwsza(y) komentując ten wpis.

This blog requires you to be a logged in member of Travellerspoint to place comments.

Enter your Travellerspoint login details below

( What's this? )

If you aren't a member of Travellerspoint yet, you can join for free.

Join Travellerspoint